|
|
Industrialna elegencja
Ten dom doskonale oddaje klimat loftu. Jest w nim wszystko to, czego szukamy dziś w modnych poprzemysłowych wnętrzach: maksymalnie otwarta przestrzeń, surowa nowoczesność i dużo światła.
Właściciele tego domu prowadzą intensywny tryb życia i często podróżują.
Chcieli mieć dom, który byłby dla nich miejscem odpoczynku po pracy, przystankiem
między kolejnymi podróżami.
Marzyli o dużych otwartych przestrzeniach,
ogromnych oknach wpuszczających maksimum światła. I o ciszy. Nie
mieli jednak czasu, żeby zająć się budową - po ustaleniu głównych założeń, zaufali
architektom. Teraz ich dom, który nazywają "loftem w ogrodzie" może służyć
jako wizytówka Magdaleny Ignaczak i Jacka Kunca z pracowni JM Studio
Architektoniczne.
Architekci zaprojektowali tu wszystko od początku do
końca - bryłę budynku, jego wnętrze i ogród, który "wchodzi" do domu, zamieniając
okna w żywe obrazy. Gdyby spojrzeć na dom z lotu ptaka, zobaczymy, że jest to prostokąt, na który
ukośnie położono drugi. Dzięki temu zamiast grzecznej symetrii we wnętrzu pojawiają
się nieoczekiwane kąty i załamania. Na parterze stanowią one integralną
część wnętrza, natomiast na piętrze zostały wypuszczone na zewnątrz w postaci
trójkątnych tarasów (patrz: plan na następnej stronie) Zamysł projektantów polegał na
tym, żeby stojąc w jednym punkcie, można było widzieć kilka planów. Wchodząc
do środka dwuskrzydłowymi drzwiami, możemy obejrzeć w zasadzie cały parter
- jedynie strefa kuchenna przysłonięta jest kurtynową ścianą, która nie styka się z sufitem, wpuszczając do holu "linijkę" światła.
Pierwsze, co przykuwa naszą uwagę, to reprezentacyjna
ściana z łamanego betonu i - w głębi - duży czarny piec typu koza z wesoło
trzaskającym ogniem. Następnie ogarniamy wzrokiem imponującą powierzchnię
posadzki z egzotycznego drewna merbau, by w końcu dostrzec umowny podział
na trzy strefy: jadalnię, przytulną część popołudniową oraz schody prowadzące
na wyższy poziom. Nie musimy po nich wchodzić, żeby zobaczyć jak wygląda
piętro, a ściślej - jego reprezentacyjna część.
Częściowo otwarty strop pozwala
przypuszczać, że na górze jest tylko antresola. W rzeczywistości to jednak pełnoprawne
piętro, na którym oprócz części dziennej znajduje się przestrzeń prywatna
- sypialnia, garderoba, łazienka.
czytaj dalej <1,2>
|