| Carte blanche
Płynącą przestrzeń mieszkania zatrzymują delikatnie kryształowe
szyby drzwi, w których przeglądają się dyskretne sztukaterie, gzymsy
i podłoga z drewna iroko.
Kolory to oddzielna historia
Architekci dobrali je starannie. Podczas realizacji dwa razy
rozjaśniali ściany, aby pewnego dnia, w salonie uzyskać domu idealną
szlachetną kość słoniową, a w sypialni kolor absyntu. W mieszkaniu
jest dużo światła. Dominuje biel: lekko przełamana biel sufitów,
biel drewnianych ram okiennych i drzwi, pokryć mebli, dodatków,
a także lamp i porcelany. W łagodnym do niej kontraście pozostaje
miodowa podłoga i odcienie fornirów mebli.
Zobaczmy garderoby, są wyjątkowe
Tworzą odrębny świat kolorów i wrażeń. Nasycony, lekko czerwony,
jedwabisty mahoń sufitów i ścian, zapach skóry, świat dawnej elegancji
i przygody. Półki, szuflady, schowki, mosiężne uchwyty i: krawat
z Paryża, buty z Wiednia, chustka z Istambułu, jakbyśmy właśnie
weszli do przedziału Orient Ekspresu.
To już 2 lata
Jedną z pierwszych decyzji, jaką podjęli architekci, gdy stali
w wielkiej, pustej przestrzeni, na betonowej podłodze, było otwarcie
dużym, składanym oknem przyszłego salonu na taras. A jedną z ostatnich
- wybór uchwytów do szufladek w garderobach. Jak widać, zasada
carte blanche i projekt od A do Z sprawdziły się.
A my tymczasem
zjeżdżamy na parter.
czytaj dalej <1,2>
|