| Różnorodność i prostota
Powstał więc interesujący układ lekkich drewnianych płaszczyzn,
prowadzących od istniejącego już małego tarasu, "przylepionego" dość
wysoko do elewacji budynku, w kierunku miejsca rekreacji, stanowiącego
punkt ciężkości ogrodu. Miejsce to wybrane zostało nietypowo,
bo w samym rogu posesji, zazwyczaj nie wykorzystywanym i rzadko
atrakcyjnym wizualnie.
- Taki pomysł ma kilka zalet - wyjaśnia Magdalena Ignaczak.
- Przede wszystkim udało nam się uzyskać efekt przytulnej izolacji.
Kąt rekreacyjny z jednej strony osłonięty jest drewnianym ogrodzeniem
z zachodzących na siebie desek, przez które przenika światło,
zaś z drugiej - murem z wbudowanym grillem. Nad głowami biesiadników
rozpościera się pergola z pnączami, które w przyszłości będą źródłem
łagodnego cienia. Poza tym, system ścieżek, terenowych schodów
i tarasów niejako "wymusza" korzystanie z całości ogrodu
w drodze do wypoczynkowego zakątka.
Pełnym wdzięku fragmentem założenia jest oczko wodne, z jednej
strony otoczone stromym "urwiskiem" z miniaturowymi "skałami",
a z przeciwnej miękko przechodzące w żwirowy brzeg.
- Właściciele nie są jedynymi użytkownikami jeziorka - mówi Magdalena
Ignaczak.
- Latem budzą ich głośne śpiewy leśnych ptaków, przylatujących
o świcie do wodopoju, zaś pies wprost uwielbia wylegiwać się w
płytkiej sadzawce.
czytaj dalej <1,2,3>
|