|
|
Garsoniera dla dwojga
Niewiele mebli wprowadziło się tu wraz z właścicielem, ale już wcześniej przewidziano
dla nich miejsce. Z góry wiadomo było, że stara posagowa skrzynia stanie w salonie
w specjalnie przygotowanej wnęce , a na przeciwległej ścianie - delikatna serwantka.
Ogromna szafa na ubrania wjechała od razu do holu. Ustawiono ją tak, aby odbijała
się w antycznym kryształowym lustrze.
Kuchnię zmniejszono, dlatego mieści się tu tylko kilka mahoniowych,
gładkich szafek. Już zawczasu trzeba było przewidzieć, gdzie będą
schowane garnki, a gdzie talerzyki deserowe czy kieliszki. Nie można
było zmarnować nawet centymetra powierzchni.
Na wyraźne życzenie pana domu w łazience króluje czarny granit.
Jedynie ścianę odgradzającą prysznic obłożono drobniutką mozaiką.
Wnętrze jest eleganckie i niepowtarzalne. Także dzięki temu, że
podczas wieczornego prysznica można liczyć gwiazdy.
W trakcie prac
remontowych w życiu właściciela-kawalera pojawiła się... kobieta.
Plany na gwałt zmieniano. Do nowego mieszkania, które w zamyśle
miało być paryską garsonierą, wprowadziło się młode, zakochane
małżeństwo. Amarantowe kwiaty namalowane na pergaminie, a także
miniaturki żołnierzy Terakotowej Armii to podarki, które przywieźli
dla swojego nowego mieszkania z podróży poślubnej.
czytaj dalej <1,2>
|